Strona główna Aktualności Czy można ominąć ewidencję czasu pracy?

Czy można ominąć ewidencję czasu pracy?

186
PODZIEL SIĘ

Jak już informowaliśmy w jednym z artykułów od dnia 1 stycznia 2017 roku zatrudnieni na umowę zlecenia muszą prowadzić ewidencję. Ewidencja ta służyć ma Państwowej Inspekcji Pracy przede wszystkim do kontroli czy samozatrudniony lub zleceniobiorca zarabia nie mniej niż 13 zł za godzinę pracy.

Tymczasem nowelizacja Ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (tekst jednol. Dz.U. z 2015, poz. 2008 ze zm.) w zakresie ww. ewidencji zawiera dość ogólne przepisy. Ich interpretacja dopuszcza sytuację zwolnienia z prowadzenia ewidencji czasu pracy samozatrudnionych, którzy zatrudniają pracowników na etatach lub zawierają umowy zlecenia.

Uwzględniając takie brzmienie przepisów osoba zlecająca np. prowadzenie swoich spraw księgowej lub tylko sprzątanie biura osobie trzeciej – będzie zwolniona z prowadzenia ewidencji czasu pracy. Wynika to z faktu, iż brak jest doprecyzowania ustawowego, jak ma odbywać się takie zatrudnianie.

Eksperci twierdzą, że jest to dobre rozwiązanie, gdyż według nich prowadzenie ewidencji czasu pracy jest szkodliwe i absurdalne. Obowiązek ten dotyczy bowiem zarówno osób z najniższymi zarobkami jak i menedżerów i specjalistów. Dodatkowo kary za nieprawidłowości w prowadzeniu ewidencji czasu pracy są zbyt wysokie. Może to spowodować, że duże przedsiębiorstwa będą rezygnować ze współpracy z osobami raportującymi swój czas pracy.

Nadto w związku z nowymi przepisami wielu pracodawców będzie zmuszonych podpisać aneksy ze swoimi pracownikami, aby jasne było kto i co ma robić oraz w jaki sposób (ewidencja elektroniczna czy podpisy i pracownika i pracodawcy przy każdej pozycji na karcie). Na pewno zasady potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług muszą zostać określone w umowie.

Generalnie natomiast ewidencja będzie mogła być prowadzona w formie papierowej, elektronicznej lub dokumentowej. Jednakże potwierdzeniem liczby godzin pracy mogą być także takie dokumenty jak faktury, rachunki wystawiane do umów zlecenia potwierdzające ich realizację oraz inne informacje lub sprawozdanie przedstawione przez zleceniobiorcę po wykonaniu zlecenia.

Zdaniem natomiast Konfederacji Lewiatan jedynym zamiarem przy tworzeniu ww. regulacji było zwolnienie z obowiązku prowadzenia ewidencji przedsiębiorców, którzy zatrudniają pracowników i zleceniobiorców w pełnym wymiarze. Nie obejmowałoby to zatem samozatrudnionych zatrudniających inne osoby czy to właśnie np. do prac sprzątających czy do prowadzenia spraw księgowych czy kadrowych. Nie wiadomo jak do tych przypadków będzie się odnosić Państwowa Inspekcja Pracy.

Póki co nowe przepisy nie są doprecyzowane i dopuszczają możliwość ominięcia ewidencji czasu pracy.

Warto pamiętać, że od 1 stycznia 2017 roku obowiązek raportowania godzin pracy objął ponad milion osób prowadzących działalność gospodarczą i niezatrudniających przy tym pracowników oraz około 940 tysięcy zleceniobiorców. Z tego też powodu Państwowa Inspekcja Pracy otrzymała 2,5 mln zł przeznaczone na 59 nowych etatów dla inspektorów mających kontrolować przestrzeganie nowych przepisów. Jednakże za pierwszym razem mają tylko informować i ostrzegać.

WW.