Zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego w przypadku likwidacji szkody z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku

Rozmiar czcionki:

Typową sytuacją związaną z wypadkiem komunikacyjnym jest krótsza bądź dłuższa (w zależności od zakresu uszkodzeń pojazdu) niemożność korzystania przez poszkodowanego z własnego pojazdu. W przypadku, gdy uszkodzenie pojazdu nastąpiło z winy innego uczestnika ruchu drogowego pojawia się więc również pytanie w jaki sposób i czy w ogóle należy rekompensować taką stratę. Pojawiają się bowiem rozbieżne rozwiązania praktyczne tej kwestii. Ubezpieczyciele w większości przypadków nie informują poszkodowanego o prawie zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego, bądź też wyraźnie wskazują na brak podstaw do tego typu rekompensaty. Ewentualna wypłata odszkodowania z tytułu poniesionych kosztów najmu pojazdu zastępczego jest dokonywana w odniesieniu do poszkodowanych będących przedsiębiorcami. Ubezpieczyciele często weryfikują ponadto przedstawione przez poszkodowanego rachunki za najem pojazdu zastępczego przyznając zwrot kosztów jedynie za okres tzw. technologicznego okresu naprawy pojazdu. W poniższym opracowaniu postaram się szczegółowo przeanalizować ten problem.

Zakład ubezpieczeń, z którym sprawca wypadku drogowego zawarł umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jest zobowiązany do naprawienia szkody wyrządzonej poszkodowanemu. Zgodnie z art. 34 ust 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych[1], z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznych są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Art. 36 ust. 1 powołanej ustawy stanowi ponadto, iż odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym. Tym samym, w wyniku wystąpienia wypadku drogowego, zgodnie z zasadą pełnej kompensaty poniesionej szkody (art. 361 § 2 k.c.), poszkodowany może domagać się od zakładu ubezpieczeń, odszkodowania obejmującego nie tylko koszty naprawy samochodu, ale także koszty pokrycia wszelkich innych szkód, które powstały na skutek wystąpienia zdarzenia ubezpieczeniowego oraz kosztów, które poszkodowany poniósł na skutek wystąpienia zdarzenia i których nie musiałby ponosić, gdyby szkoda nie zaistniała.

Szkoda jest uszczerbkiem w prawnie chronionych dobrach wyrażającym się w różnicy między stanem dóbr, jaki istniał i jaki mógłby następnie wytworzyć się w normalnej kolei rzeczy, a stanem, jaki powstał na skutek zdarzenia wywołującego zmianę w dotychczasowym stanie rzeczy, z którym to zdarzeniem ustawodawca wiąże powstanie odpowiedzialności odszkodowawczej (po raz pierwszy Sąd Najwyższy zaakceptował tzw. teorię różnicy w orzeczeniu z dnia 11 lipca 1957 r., 2 Cr 304/57, OSN 1958, poz. 56). Szkoda niewątpliwie ma charakter dynamiczny, a więc jej zakres może podlegać zmianom. Niejednokrotnie ujemne konsekwencje zdarzenia wywołującego szkodę przejawiają się nie tylko w dobrach, które zostały bezpośrednio naruszone, ale też w pozostałych dobrach przynależnych do danego podmiotu, ujemnie wpływając na całą sferę jego interesów. Ponadto szkoda może się zwiększać z upływem czasu, często bowiem jedne zdarzenia pociągają inne[2]. W doktrynie i orzecznictwie nie budzi obecnie wątpliwości, że koszty i wydatki poniesione w związku ze zdarzeniem wyrządzającym szkodę mogą być uznane za jedną z postaci szkody rzeczywistej. W piśmiennictwie podkreśla się, że pojęcie szkody obejmuje w szczególności wydatki poniesione w następstwie zdarzenia wywołującego szkodę. Uzasadnienie objęcia wydatków i kosztów pojęciem szkody, według stanowiska doktryny, wynika z obowiązującej na gruncie prawa polskiego koncepcji szkody różnicowej, zgodnie z którą szkodę stanowi różnica między stanem majątku poszkodowanego, który powstał po nastąpieniu zdarzenia powodującego uszczerbek, a stanem jaki by istniał, gdyby to zdarzenie nie nastąpiło. Wydatki zmierzające do ograniczenia lub wyłączenia szkody, byleby były celowe i wystarczająco uzasadnione, stanowią stratę, o której mowa w art. 361 § 2 k.c., gdyż prowadzą do zmniejszenia aktywów albo zwiększenia pasywów[3].

W piśmiennictwie istnieje zgodność poglądów co do tego, iż pozbawienie możliwości korzystania z przedmiotów majątkowych stanowi szczególny rodzaj szkody majątkowej, zwłaszcza wówczas, gdy przedmiot zaspokaja potrzeby, które mogą być zaspokojone zastępczo w drodze odpłatnego skorzystania z cudzej usługi lub najmu przedmiotu zastępczego[4]. Można tu również wskazać stanowisko prof. Tomasza Dybowskiego, który jednoznacznie stwierdził, iż szkoda w razie utraty możliwości korzystania z pojazdu obejmuje koszt wynajęcia pojazdu równorzędnego[5]. Kwestia uprawnienia poszkodowanego do najmu samochodu zastępczego na czas naprawy była ponadto wielokrotnie rozpoznawana przez Sąd Najwyższy, który potwierdzał prawo poszkodowanego do najmu pojazdu zastępczego. Stanowisko to wyrażone jest m.in. w wyroku z dnia 26 listopada 2002r., w którym Sąd Najwyższy wskazał, że jeżeli samochód uszkodzony w wypadku komunikacyjnym mógł zostać naprawiony, to powód może żądać od zobowiązanego do naprawienia tej szkody zakładu ubezpieczeń zwrotu kosztów wynajmu pojazdu zastępczego poniesionych w okresie naprawy samochodu[6]. Obszernie na temat prawa najmu pojazdu zastępczego Sąd Najwyższy wypowiedział się w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 września 2004 r.[7]. Zgodnie ze wskazaniem Sądu, za normalne następstwo zniszczenia pojazdu służącego poszkodowanemu do prowadzenia działalności gospodarczej należy uznać konieczność czasowego wynajęcia pojazdu zastępczego w celu kontynuowania tej działalności w okresie, gdy szkoda nie została jeszcze naprawiona. Sąd Najwyższy podkreślił, iż utrata możliwości korzystania z rzeczy wskutek jej zniszczenia stanowi szkodę majątkową. Jeżeli więc powód poniósł w związku z tym koszty najmu pojazdu zastępczego, to mieszczą się one w granicach skutków szkodowych podlegających wyrównaniu. Ponadto, Sąd Najwyższy podkreślił, iż postulat pełnego odszkodowania przemawia za przyjęciem stanowiska o potrzebie zwrotu przez ubezpieczyciela tzw. wydatków koniecznych, potrzebnych na czasowe używanie zastępczego środka transportu w związku z niemożliwością korzystania z niego wskutek zniszczenia. Termin „wydatków koniecznych” oznacza przy tym wydatek niezbędny dla korzystania z innego pojazdu w takim samym zakresie, w jakim poszkodowany korzystałby ze swego środka lokomocji, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Również w wyroku z dnia 5 listopada 2004 r. Sąd Najwyższy przyjął, że jeżeli uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy w postaci wmontowania do niego nowej części zamiennej, to koszty najmu przez poszkodowanego tzw. samochodu zastępczego obejmować mogą okres konieczny i niezbędny do naprawy pojazdu[8]. Jak się wydaje, początkowo kwestia zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego była rozpatrywane przede wszystkim w odniesieniu do poszkodowanych będących przedsiębiorcami. Wynikało to prawdopodobnie z faktu, że poszkodowane osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej nie zdawały sobie sprawy z przysługujących im uprawnień. Ma to wpływ na obecne stanowisko ubezpieczycieli, którzy nadal dość „opornie” rozpatrują takie roszczenia zgłaszane przez osoby fizyczne. Wskazują oni, iż niemożność korzystania z własnego pojazdu jest w takich sytuacjach jedynie utratą komfortu, udogodnień czy przyjemności, która nie podlega naprawieniu według przepisów prawa cywilnego. Pogląd ten nie jest jednak trafny i trudno znaleźć jego prawne uzasadnienie. Należy również pamiętać, iż traktowanie w sposób odmienny osób prowadzących działalność gospodarczą oraz osób nie prowadzących takiej działalności w podobnym stanie faktycznym opartym na tej samej podstawie prawnej narusza konstytucyjną zasadę równość obywateli wobec prawa. Podkreślają to coraz dobitniej sądy oceniając wpływające do nich sprawy. W jednej ze spraw rozstrzygniętej przez Sąd Rejonowy podkreślono, iż poszkodowany ma prawo dysponować sprawnym pojazdem na czas naprawy swojego samochodu, niezależnie od tego, do jakich celów służył mu uszkodzony pojazd. Posiadanie samochodu nie jest w pierwszej dekadzie XXI wieku luksusem, posiadacz pojazdu nie musi wykazywać, że jest mu on potrzebny w codziennym życiu – jest to oczywistością[9]. W innym wyroku, Sąd Rejonowy uznał za uzasadnione roszczenie poszkodowanej o zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego w sytuacji, gdy pojazd ten był jej potrzebny m.in. do dojazdu do ośrodka wypoczynkowego, w którym zaplanowała ona urlop wypoczynkowy[10]. Sąd Okręgowy w Warszawie z kolei w jednej ze spraw uznał, iż w aktualnej rzeczywistości, skutkiem typowym w zwykłej kolei rzeczy związanym z uszkodzeniem pojazdu, jest wynajęcie pojazdu zastępczego. Skoro bowiem posiadacz samochodu posługiwał się nim, to było to urządzenie konieczne dla tej osoby[11]. Nie powinno więc budzić niczyich wątpliwości prawo poszkodowanej osoby fizycznej nie prowadzącej działalności gospodarczej do zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego.

Warto podkreślić, iż strata materialna, jaką poszkodowany może ponieść w związku z utratą możliwości korzystania z własnego pojazdu może wystąpić w dwóch postaciach: damnum emergens bądź lucrum cessans. Niemożność korzystania z pojazdu może bowiem skutkować bądź to poniesieniem kosztów na najem pojazdu zastępczego, bądź utratą dochodu np. w odniesieniu do taksówkarzy, kurierów, dostawców towarów itp. Dochodzenie jednego rodzaju odszkodowania np. z tytułu utraty zarobków wyklucza dochodzenie odszkodowania drugiego rodzaju tj. najmu pojazdu zastępczego. Oczywistym jest bowiem fakt, iż skoro poszkodowany korzysta z pojazdu zastępczego to powinien wynająć pojazd porównywalny, który zapewni mu również możliwość wykonywania czynności zarobkowych, a skoro może wykonywać czynności zarobkowe, nie ma prawa uzyskać odszkodowania z tytułu utraconych dochodów. Warto w tym kontekście powołać fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego, który wskazał, iż fakt wynajmowania pojazdu zastępczego dla dalszego prowadzenia działalności gospodarczej, w sytuacji, gdy pojazd uszkodzony służył powodowi w takim właśnie celu, należy ocenić jako prawidłowe zachowanie się osoby prowadzącej taką działalność. Na marginesie można przy tym zauważyć, że to właśnie rezygnacja z wynajęcia pojazdu zastępczego i zawieszenie prowadzonej działalności można by oceniać jako zachowanie się poszkodowanego prowadzące do powiększenia rozmiaru szkody. Nie sposób bowiem wykluczyć, że dochody utracone w wyniku zawieszenia działalności gospodarczej przewyższyłyby koszty wynajęcia pojazdu zastępczego[12]. W każdej sytuacji należy więc indywidualnie badać czy poszkodowany miał/nie miał prawa dokonać najmu pojazdu zastępczego, czy też miał on wręcz taki obowiązek. W wielu sytuacjach możliwe będzie jednak dochodzenie wyłączenie odszkodowania z tytułu utraconych korzyści. W odniesieniu bowiem do wielu podmiotów, np. taksówkarzy czy instruktorów jazdy, trudno znaleźć pojazd porównywalny, odpowiadający wymogom stawianym osobom wykonywającym takie usługi. Najem pojazdu zastępczego może się więc okazać niemożliwy.

Kolejną istotną dla oceny zasadności zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego kwestią jest czas takiego najmu. Poszkodowany zgodnie z powołanym wyżej orzecznictwem, nie może się wzbogacić na skutek wypłaty takiego odszkodowania, a więc zwrot kosztów powinien obejmować okres, w którym poszkodowany faktycznie i bez swojej winy nie mógł korzystać z pojazdu. Istotny jest więc w tym kontekście zakres uszkodzeń pojazdu. Gdy uszkodzenia są na tyle mało poważne, że poszkodowany może nadal pojazdem poruszać się po drodze, z pewnością zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego będzie obejmował wyłącznie okres, w którym pojazd znajduje się w warsztacie i dokonywana jest faktyczna naprawa. W pozostałych przypadkach będzie to zwykle okres od dnia wypadku, do momentu odbioru pojazdu naprawionego, przy czym odbiór pojazdu nie może być z winy samego poszkodowanego odsuwany w czasie. Jeżeli poszkodowany bezzasadnie zwleka z naprawą pojazdu lub nie chce odebrać pojazdu po naprawie, a pojazd nadaje się do korzystania, gdyż został całkowicie naprawiony, z pewnością zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego nie powinien być uwzględniony w całości.

Ubezpieczyciele skracają okres, za który przysługuje zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego uzasadniając swoje stanowisko faktem, iż najem pojazdu powinien być dokonywany jedynie w okresie tzw. technologicznego czasu naprawy. Warto wyjaśnić, iż technologiczny czas naprawy to wielkość teoretyczna, katalogowa, ustalana przede wszystkim w oparciu o normy producenckie montażu części (zazwyczaj w warunkach fabrycznych). Technologiczny czas naprawy nie uwzględnia więc wielu zagadnień praktycznych tj. faktu, iż w normalnym stanie rzeczy warsztat przyjmując pojazd do naprawy musi dokonać jego szczegółowych oględzin, zamówić części, przygotować stanowisko pracy (np. gdy w warsztacie naprawiane są inne samochody). Normy producenckie nie zważają na fakt, iż warsztat funkcjonuje zazwyczaj w ośmiogodzinnym systemie pracy, wobec czego 9h normy producenckiej będzie zazwyczaj w praktyce oznaczało dwa dni naprawy, gdzie ubezpieczyciel zwróci koszt najmu pojazdu zastępczego za jeden dzień. Technologiczny czas naprawy nie uwzględnia w swoich technologicznych normach przepisów prawa pracy mówiących o obowiązkowej, nieprzerwanej, weekendowej przerwie w pracy, podczas której poszkodowany nadal jednak ze swojego pojazdu korzystać nie jest w stanie. Nie mówiąc już o zupełnym braku podstaw prawnych do stosowania tego rodzaju „ogranicznika”. W związku z powyższym, należy jednoznacznie stwierdzić, iż zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego przysługuje za okres, w którym poszkodowany faktycznie nie mógł, nie z własnej winy, korzystać z pojazdu.

Warto również podkreślić, iż przeznaczenie auta do kasacji nie przesądza o tym, iż ubezpieczony nie może wynająć pojazdu zamiennego[13]. Tu z kolei może pojawić się problem bardzo długiego czasu, w którym poszkodowany będzie miał prawo najmu pojazdu zastępczego. Wystarczy bowiem, że ubezpieczyciel wykorzysta w pełni okres, przysługujący mu na podstawie art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych tj. wypłaci tzw. kwotę bezsporną w ciągu 30 dni od dnia zawiadomienia o wypadku, a okres zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego przysługujący poszkodowanemu będzie wynosił minimum miesiąc. W przypadku szkody całkowitej, poszkodowany ma bowiem prawo do najmu pojazdu zastępczego do momentu, w którym może zakupić porównywalny pojazd, a więc w praktyce zazwyczaj do momentu wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela. Trudno bowiem oczekiwać od poszkodowanego, aby posiadał on „w zapasie” środki finansowego umożliwiające mu zakup innego pojazdu. Dochodzi ponadto problem sprzedaży wraku pojazdu, często niemożliwe będzie pozbycie się wraku w bardzo krótkim terminie. W takich sytuacjach niezbędna jest profesjonalna pomoc ubezpieczyciela, który nie tylko może bez opóźnienia wypłacić odszkodowanie, ale ponadto pomóc poszkodowanemu w sprzedaży wraku. W ten sposób ubezpieczyciel działałby również w swoim interesie, skracając okres, za który poszkodowany mógłby żądać zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego, a tym samym wypłacając niższe odszkodowanie. Należy bowiem pamiętać, iż sam fakt znacznej wysokości kosztów najmu pojazdu zastępczego, nawet przekraczających wartość pojazdu przed szkodą, nie wyłącza możliwości dochodzenia zwrotu takich kosztów od ubezpieczyciela.

Dyskusyjny jest problem pomniejszania odszkodowania z tytułu najmu pojazdu zastępczego o tzw. koszty eksploatacyjne, związane z eksploatacją własnego pojazdu. Nie chodzi tu oczywiście o koszty paliwa, lecz o koszty np. amortyzacji pojazdu, szczególnie w odniesieniu do pojazdu stanowiącego środek trwały przedsiębiorcy. Co prawda Sąd Najwyższy poruszył tę kwestię w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 września 2004 r.[14], jednak nie rozpoznał jej bardziej szczegółowo. Trudno również znaleźć szersze uzasadnienie tego zagadnienia w innych wyrokach sądów. Zazwyczaj jednak nie jest ona rozpoznawana.

Wynajmując pojazd zastępczy poszkodowany musi pamiętać o tym, aby był on porównywalnej klasy (ewentualnie niższej klasy) co pojazd uszkodzony. Wydaje się, iż wynajęcie pojazdu zastępczego o znacznie lepszym wyposażeniu będzie wykraczało poza normalny związek przyczynowy. Ponadto, wynajem pojazdu zastępczego o wyższym standardzie będzie się zazwyczaj wiązał ze zwiększonymi kosztami najmu, a obowiązkiem poszkodowanego jest dążenie do nie powiększania skutków szkody.

W obliczu przedstawionych powyżej argumentów należy stwierdzić, iż z pewnością poszkodowani w większości przypadków mają prawo skorzystać z pojazdu zastępczego, a ponadto należy się im zwrot poniesionych z tego tytułu kosztów. W obecnej sytuacji, gdy wielu poszkodowanych skarży się na znaczną opieszałość w wypłacie odszkodowania przez ubezpieczycieli, najem pojazdu zastępczego może stać się wręcz poważną kartą przetargową w rękach poszkodowanych. Skoro bowiem nie otrzymują oni odszkodowania np. na naprawę pojazdu, muszą korzystać odpłatnie z pojazdu zastępczego. W związku z coraz większą świadomością poszkodowanych odnośnie ich praw w tym zakresie, jest to kwestia coraz poważniejsza i warto byłoby, aby ubezpieczyciele zmienili swoje nieprawidłowe praktyki w tym zakresie.

Autor: Małgorzata Więcko

____________________________________________________________________________________
[1] ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. 2003, Nr 124, poz. 1152 z późn. zm., zwana dalej „ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych”)

[2] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2003 r., sygn. IV CKN 387/01, niepubl.

[3] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2004 r., sygn. III CZP 24/04, OSNC 2005/7-8/117

[4] W. Czachórski /w:/ Z. Radwański, System Prawa Cywilnego. Prawo Zobowiązań – Część Ogólna, wyd. PAN 1981, s.233

[5] T. Dybowski, /w/: System Prawa Cywilnego, t. III, cz.1, Warszawa 2003, s.233

[6] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2002r., sygn. V CKN 1397/00, niepublikowany

[7] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2004r. [sygn. IV CK 672/03], M.Prawn. 2004/19/872

[8] Wyrok Sądu najwyższego z dnia 5 listopada 2004r., sygn. II CK 494/03, Biul.SN 2005/3/11

[9] Wyrok Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy z dnia 6 grudnia 2004 r., sygn. akt IV C 1449/04, niepubl.

[10] Wyrok Sądu Rejonowego w Tarnowie z dnia 18 kwietnia 2008r., sygn. akt IC 421/07 , niepubl.

[11] Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 21 grudnia 2007 r., sygn. akt XXIII Ga 579/07, niepubl.

[12] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2003 r., sygn. akt IV CKN 1916/00, niepublikowany

[13] wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2004 r., sygn. IV CK 672/03, M.Prawn. 2004/19/872

[14] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2004r., sygn. IV CK 672/03, M.Prawn. 2004/19/872